YouTube zaczął udostępniać GIF-y w sekcji komentarzy — na razie tylko części użytkowników. Niezależnie od tego pojawiły się doniesienia, że Google chce wprowadzić na platformę oficjalne audiobooki, a ich debiut miałby nastąpić w 2027 roku. Firma tych informacji nie potwierdziła.
Gdzie działają GIF-y i skąd je brać
Animowane pliki GIF — krótkie, zapętlone obrazki bez dźwięku — można wstawiać w komentarzach pod filmami oraz pod krótkimi wideo w YouTube Shorts. Każdy GIF musi pochodzić z biblioteki udostępnionej przez samą platformę. Wgranie własnego pliku z dysku nie jest możliwe, a czy to się zmieni — nie wiadomo.
Sama funkcja była zapowiadana wcześniej, więc jej start nie jest zaskoczeniem. Nowe jest to, że udostępnianie faktycznie się rozpoczęło — i że objęło wybrane konta, a nie wszystkich. Jeśli pod filmem nie widzisz opcji dodania GIF-a, twoje konto jeszcze nie dostało dostępu; w ustawieniach nic tu nie zmienisz. Na powszechną dostępność trzeba jeszcze poczekać.
Entuzjazm wokół zmiany jest umiarkowany. Pojawiają się głosy, że sekcja komentarzy zapełniona obrazkami stanie się mniej czytelna i przejrzysta.
Audiobooki na YouTube — co dokładnie wiadomo
Informacje pochodzą z „The Wall Street Journal”, amerykańskiego dziennika biznesowego. Google ich nie potwierdziło, a samo rozwiązanie pozostaje we wczesnej fazie rozwoju, więc konkretów jest niewiele:
- Google ma zapewnić dostęp do wielu oficjalnych audiobooków, a nie do pojedynczych nagrań.
- Mówi się, że słuchanie będzie częścią pakietu YouTube Premium, czyli płatnej wersji serwisu bez reklam. Nie wyklucza się jednak wariantu bezpłatnego z reklamami.
- Niejasny jest limit słuchania: w grę wchodzi miesiąc bez ograniczeń, określona liczba godzin albo zakup pojedynczych książek bez limitu.
- Planowany debiut to 2027 rok.
Czym audiobook różni się od filmu z książką czytaną na głos
Nagrania książek czytanych na głos można znaleźć na YouTube już dziś, ale to zwykłe filmy wrzucone przez użytkowników, a nie oficjalne wydania. Doniesienia mówią o czymś innym: katalogu oficjalnych audiobooków, czyli tytułów udostępnionych przez sam serwis, a nie przez dowolnego nadawcę.
Z punktu widzenia słuchacza różnica jest praktyczna. Film to jedno nagranie, którego jakości ani kompletności nikt nie gwarantuje. Audiobook z katalogu ma być powiązany z modelem rozliczeń — abonamentem, reklamami albo zakupem — a więc i z regułami słuchania, których zwykły film nie ma. Pliki audiobooków kupione poza platformą odtworzysz tak jak dotąd, w dowolnym odtwarzaczu audio na komputerze.
Żadnej z dwóch zmian nie da się na razie przyspieszyć: GIF-y dochodzą do kont stopniowo, a audiobooków Google wciąż oficjalnie nie ogłosiło.