Microsoft szykuje dla wbudowanego czytnika plików PDF w przeglądarce Edge trzy funkcje, za które dziś trzeba płacić w Adobe Acrobat albo szukać osobnego programu: łączenie dokumentów, wyciąganie z nich wybranych stron i zmianę kolejności stron. Według obecnych planów wdrażanie ma rozpocząć się w styczniu 2027 r. Microsoft zaznacza przy swojej mapie rozwoju, że podawane terminy są szacunkowe i mogą się zmienić.
Co dokładnie przestaje wymagać dopłaty
Dotychczasowy czytnik PDF w Edge radzi sobie z podstawową pracą nad dokumentem: można zaznaczać jego zawartość, dodawać tekst, obracać dokument i korzystać z podstawowych narzędzi do przeglądania. Pozostaje jednak czytnikiem, a nie narzędziem do porządkowania struktury pliku.
Zgodnie z opisem Microsoftu po aktualizacji użytkownik będzie mógł:
- połączyć aktualnie otwarty PDF z innymi dokumentami PDF — otwartymi w kartach Edge albo zapisanymi na komputerze;
- wybrać konkretne strony i wyodrębnić je zamiast łączyć całe dokumenty;
- zmienić kolejność stron w dokumencie.
To są operacje, dla których wiele osób wpisuje dziś w wyszukiwarkę „merge PDF online” albo kupuje Acrobata. Pełnoprawnego zamiennika Acrobata z Edge to nie zrobi — między reorganizacją stron a zaawansowaną edycją treści PDF-a wciąż jest spora różnica.
Dokumenty zostają na komputerze
Według informacji przekazanych przez Microsoft pliki mają być przetwarzane na urządzeniu, a nie przesyłane do chmury Adobe czy innej usługi internetowej. Oryginalne dokumenty nie mają przy tym być modyfikowane. Ma to znaczenie, jeśli PDF-em jest umowa, faktura albo skan z danymi osobowymi — przy konwersji plików online dokument wędruje na cudzy serwer.
Nowy panel do adnotacji
Microsoft zapowiedział też osobny panel do pracy z adnotacjami. Ma zbierać w jednym miejscu komentarze, wyróżnienia i notatki odręczne. Z poziomu panelu użytkownik będzie mógł przeszukiwać i filtrować adnotacje, przechodzić bezpośrednio do odpowiadającego im fragmentu dokumentu, a także edytować, usuwać i dodawać komentarze. W trzystronicowym pliku kilka zakreśleń znajdzie się przewijaniem, ale w raporcie na kilkaset stron taki indeks jest znacznie szybszy.
Pod spodem pracuje technologia Adobe
Edge przez lata korzystał z własnego silnika PDF, czyli mechanizmu wyświetlającego dokument. W 2023 r. Microsoft ogłosił współpracę z Adobe i rozpoczął przechodzenie na silnik Adobe Acrobat — zapowiedzi mówiły o poprawie jakości grafiki i kolorów, wydajności oraz dostępności. Migracja nie była natychmiastowa: administratorzy mogli jeszcze przez pewien czas korzystać z rozwiązania Microsoftu, a przełącznik pozwalający wrócić do starego silnika usunięto w Edge 156. Bezpłatne funkcje, które mają trafić do czytnika, stoją więc na technologii firmy sprzedającej Acrobata.
Do stycznia 2027 r. nic się w Edge nie zmienia — żeby połączyć dwa PDF-y czy wyrzucić z dokumentu zbędne strony, nadal potrzebny jest osobny program albo serwis internetowy.